Me, myself and I.

W zasadzie, czasami wystarczy kilka drobnych incydentów, by móc powiedzieć „dość”. Tak też stało się dzisiaj. Miałam wystarczająco dużo czasu, by to wszystko przemyśleć i wiem, że teraz czas dla mnie. Za dużo siebie dałam innym, nie pozostawiając sobie nic. Wielokrotnie sobie to przyrzekałam, ale brak nerwów robi swoje. A, i te rozmyślenia…

Kurka wodna, już dawno nie przeszła mnie fala takiego rozczarowania i smutku. Już nigdy, nigdy więcej… Nie ma co komentować LUDZIE…

Informacje o Julia

Mam 18 lat i jestem gotowa na rozpoczęcie przyszłej kariery polonistycznej. Spełnieniem moich marzeń w przyszłość będzie otrzymanie pracy jako "recenzenta książek" pozwólcie mi więc na to, żeby odbywałam tutaj "małą" praktykę. Będę pisała o książkach, które spotykam na swojej drodze. w najróżniejszy sposób. Mam nadzieje, że może i wam wpadnie coś pożytecznego z moich polonistycznych rozważań.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Codzienność. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „Me, myself and I.

  1. j.zawadzki pisze:

    Powiadasz, nie komentować! Niech się więc stanie wedle słowa Twego.
    P.S. Tylko za bardzo się w siebie nie zapatrz, bo się jeszcze w sobie zakochasz ;) A to ciężka miłość jest. Oj ciężka !!! :D

  2. ~margo pisze:

    Eljot wracasz czy nie?

  3. ~margo pisze:

    Wesołych Świąt i do siego roku.

  4. ~margo pisze:

    Wychodż z jaskini… pamiętaj obietnicę. Po, co naostrzyłam pazury….

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>